Warszawa.14.06.2008r. Tradycyjnie na obiektach AZS AWF Warszawa odbył się finał krajowy poszczególnych cyklów czwartków lekkoatletycznych. W finale tym wystartowali najlepsi zawodnicy z całej Polski. Nasz Klub w tym roku miało reprezentować siedmioro zawodników, a więc o jedną osobę więcej jak w roku ubiegłym. Niestety z powodu choroby nie wystartowała w zawodach Iwona Olewicz,  która w biegu na 60 metrów miała szansę zakwalifikować się do finał. 

Na zdjęciu Iwona przygotowująca się do biegu na 60m w finale miejskim.

 

 

 

 

 

 

 

 

Niestety w tym roku żadnemu z naszych zawodników nie udało się stanąć na podium, co miało miejsce w ostatnich dwóch latach. W Warszawie trzeba prezentować bardzo wysoki poziom, zawodnicy osiągają niejednokrotnie wyniki, z którymi można rywalizować w kategorii młodzików. Myślę, że trenerzy naszych młodych podopiecznych mogą być zadowoleni z ich rezultatów, zawodnicy poprawiali rekordy życiowe lub osiągali zbliżone wyniki do "życiówek". Najlepsze miejsce zajął Czarek Wojda, który to już raz bijąc rekord życiowy, na 1000 metrów - 3.12.16min., co dało Czarkowi VIII miejsce, myślę, że w przyszłym roku można powalczyć o medal.

Czarek to ten wysoki, szczupły chłopak w środku. Tutaj przygotowuje się do skoku w dal, w tej konkurencji również wielokrotnie poprawiał rekordy życiowe.

 

 

 

 

 

 

 

Rekord życiowy poprawiła również Żaneta Kozłowska, która wreszcie wyraźnie przekroczyła barierę dwóch minut, uzyskując w biegu na 600m rezultat 1.54.85min. Z pewnością stać Żanetę na jeszcze szybsze bieganie. Na 60 metrów wystartowała Ilona Gawęcka, która uzyskała czas 9.22s, Ilona specjalizuje się również w rzucie piłeczką palantową. Tym razem w tej drugiej konkurencji wystartowała Dorota Wojda, która posłała piłeczkę na odległość 41.00 metrów.

Trójka podopiecznych Marzeny Pawlak: (od lewej): Żaneta, Dorota, Ilona.

 

 

 

 

 

 

 

 

Bardzo dobrze zaprezentowały się podopieczne trenera Jacka Szwarockiego. Karolina Panek poprawiła rekord życiowy w biegu na 300m, uzyskując czas 53.93s. Z pewnością szansę na ścisły finał w skoku wzwyż miała Ola Mikicin, która osiągnęła wysokość 125cm. Z pewnością było stać Olę na dołożenie jeszcze pięciu centymetrów. Mamy nadzieję, że uda się za rok.

Na zdjęciu podopieczne trenera Jacka Szwaroskiego: Aleksandra i Karolina.